Aktualności:

Aktualności:
14.04.13r, 22;23.

♥ Dodałam nowy rozdział :)

czwartek, 14 lutego 2013

Prolog.



            Harry Styles usiadł wygodnie na kanapie w salonie. Zgrabnym ruchem chwycił pilota i włączył telewizor. Jego oczom okazały się trzy, dobrze znane mu twarze -  Simon Cowell, Nicole Scherzinger i  Louis Walsh. A więc zaczęła się kolejna edycja x-factora.  Jury siedziało wygodnie czekając na pierwszego uczestnika.  Ah, Harry doskonale pamiętał, gdy to on po raz pierwszy pojawił się przed tymi twarzami. Pamiętał jak bardzo się bał. Bał się tego, że go wyśmieją, powiedzą, że nie ma za grosz talentu. Bał się tego, że upokorzą go przed całym światem.  Bał się nawet tego, że pomyli tak znany mu tekst piosenki. Bał się, że upuści mikrofon. Bał się wszystkiego. Jego mózg okazywał najgorsze myśli. I te całe widowisko. Wszyscy ludzie wpatrzeni w niego… Mimo, iż Styles śpiewał już przed publicznością wiele razy. Przecież miał swój własny zespół.  Ale tam było inaczej.  Tak bardzo chciał usłyszeć pochwały od tak znanych ludzi, jacy zasiadali w Jury. Ale w końcu przełamał strach, stres i zaśpiewał. I udało mu się. Ba, co więcej został połączony z czworgiem, wspaniałych ludzi w jeden zespół! A teraz? Teraz One Direction znane jest na całym świecie. Miliony nastolatek pragną ich poznać, zobaczyć. I to wszystko dzięki tym ludziom, których Harry właśnie ujrzał w telewizji. A zwłaszcza dzięki Simonowi Cowellowi, który połączył ich w zespół i, mimo, że przegrali, podpisał z nimi kontrakt. A więc marzenia się spełniają. Trzeba tylko chcieć i za wszelką cenę dochodzić do celu.
            Harry zgłośnił, by usłyszeć pierwszego uczestnika, co jak później się okazało – pierwszą uczestniczkę. Była to dziewczyna – miało około 16 – 17 lat. Wysoka i szczupła szła szybkim krokiem. Zapadła cisza, słychać było tylko stukanie jej wysokich butów. Długie, ciemnobrązowe włosy  doskonale zgrywały się z szmaragdowymi oczyma i malinowymi ustami. Jasnoniebieska sukienka idealnie wpinała się w talie, a to, że była zaledwie do kolan, mogło pozwolić, by zobaczyć długie, zgrabne nogi dziewczyny. Styles patrzył na nią z rozchylonymi ustami – była prześliczna. Nie usłyszał jej rozmowy z jury, bo za bardzo skupiał się na jej wielkich oczach. Po ruchu warg, wiedział, ze dziewczyna mówi powoli, a gdy spojrzała na tą przeogromną publiczność momentalnie zbladła.  Wzięła głęboki oddech i przyłożyła do ust mikrofon. Harry znów zgłośnił. Do jego uszu dotarł wspaniały dźwięk – lekki i delikatny. 
.
There was a time I thought, that you did everything right
No lies, no wrong, boy I, must have been outta my mind
So when I think of the time that I almost loved you
You showed your ass and I, I saw the real you
Thank God you blew it, thank god I dodged a bullet
I'm so over you, so baby good lookin' out.

.
(Był czas kiedy myślałam, że zrobiłeś wszystko dobrze
Żadnych kłamstw, żadnych błędów, chłopcze, musiałam być poza moim umysłem.
Więc kiedy myślę o czasie, kiedy prawie Cię pokochałam
okazałeś się dupkiem i zobaczyłam prawdziwego Ciebie
Dzięki Bogu, że zawaliłeś sprawę, dziękuję Bogu, że uniknęłam pocisku
Jestem ponad Tobą, więc kochanie życzę powodzenia)

.
            Dziewczyna śpiewała coraz pewniejsza siebie. Harry odczuł chęć, by słuchać tej piosenki Beyonce w wykonaniu ów dziewczyny cały czas. Jej srebrzysty głos, nie wiadomo czemu, przypominał mu wakacje, szum wiatru i fali morza. Jego serce biło szybciej z rządzy pragnienia. Niestety, czar prysł, gdy tylko Simon Cowell podniósł rękę do góry. Brązowowłosa ucichła. Przez ułamek sekundy nic się nie działo, gdy w jednej chwili Simon wstał klaszcząc w dłonie. Wstał! Po całej sali rozległ się głos oklasków i okrzyków. Wiele osób wstawało z miejsc. Tak, dziewczyna dostała owacje na stojąco! Od samego Simona Cowella! Styles poczuł falę zazdrości. Pierwszy raz widział, żeby ktoś tak zaimponował Cowellowi.  Tak nie mogło być.
            - Rozjebała system – usłyszał Styles i momentalnie odwrócił głowę. Jego oczom ukazał się Louis, który patrzył rozchylonymi ustami na telewizor.
            - Wcale nie jest taka dobra – powiedział  Harry, chcąc, by jego głos zabrzmiał obojętnie. Jednak słychać w nim było złość.. No dobra – ona była dobra. Bardzo dobra! Diabelnie dobra!  Ale Styles nie chciał tego przyznawać. Chyba najzwyczajniej w świecie jej zazdrościł.
            - Jest – rzekł Tomlinson oczywistym głosem. – I do tego  jest… Boże, ona jest prześliczna. Chyba najpiękniejsza i najbardziej utalentowana dziew…
            -  Lou! – przerwał mu Styles. Nie wiedział czemu to zrobił. Chyba po prostu nie chciał słyszeć, jak jego najlepszy przyjaciel chwali dziewczynę, która właśnie przed chwilą dostała owacje na stojąco!
            - No co?
            - No.. Tego…  Ty przeciez masz dziewczynę! – odpowiedział Harry. Podał właśnie mu drugo powód, dlaczego nie powinien tak chwalić nastolatki.
            - Popatrzeć nie można?  - zapytał retorycznie i wyszedł z pokoju.
            Gdy kroki przyjaciela ucichły, Harry jeszcze raz popatrzał na telewizor. Wysoka dziewczyna przytulała się właśnie do jakieś starszej kobiety i złotowłosej dziewczyny w podobnym wieku. Po jej miodowej cerze spływała łza - łza szczęścia.  Więc się dostało.
            Harry poczuł, ze nie lubi tej dziewczyny. Zwyczajnie w świecie jej zazdrościł, mimo, że to on był znany na całym świecie, nie ona…  Przynajmniej jeszcze. Ale ten jej głos, ta reakcja Cowella… Lou miał racje – rozjebała system.


------------------------------------
I jest ♥.
Proszę Was, piszcie w komentarzach, czy się podobało, czy nie.
Wasza opinia jest dla mnie bartdzo ważna ☻
Na razie, jak zauważyliście, pisane jest III osobą l.p, ale już od następnego, pierwszego rozdziału opowiadać będzie pewna dziewczyna. To jest tylko taki wstęp :).

2 komentarze:

  1. Brawo :) Fajny pomysł na fabułę. Podoba mi się Twój styl pisania i w końcu spotkałam bloga z czytelną czcionką, której nie muszę powiększać :) Dzięki za podesłanie linka, na pewno będę wpadać tu częściej :)) Powodzenia w dalszym pisaniu i dużo, dużo weny! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi również niezwykle prolog przypadł do gustu : ) Ciekawie się zaczyna, bo chyba każdemu przejadło się jak dziewczyna szła ulica i spotkała One Direction. Tak czy siak, masz już jednego czytelnika więcej : ) Jestem jak najbardziej na tak ! : )

    http://only--love--me.blogspot.com
    http://truly-toxic.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń